Śmiecący naród czy tylko turyści?

Sunday, 09.09.2007

Nie mogę się powstrzymać od napisania tego. Ten naród albo śmieci cały czas, albo śmiecą tylko w tedy gdy są turystami.

Po prostu obrzydliwe gdy ktoś idący przed wami wali papierami na ulicę, ja rozumiem, że na tej ulicy są już psie gówna i inne śmieci, ale to nie powód do powiększania tego śmietnika.

Wyrzucają śmieci gdzie popadnie i ci młodzi i ci starsi, co posiadają już rodziny i dają przykład dzieciom.

Idąca parka z wózkiem po deptaku plująca innym turystom słonecznikiem pod nogi to chyba norma. Po prostu istny uliczny śmietnik. No bo co? Jestem na wakacjach! Należy mi się!

Rozumiem bajzel po targowisku, bo i w PL jest to normą, ale tu zawsze na ulicach jest pełno śmieci i psich gówien. Aż się nie chce wychodzić na ulicę, bo widok i zapach dają o sobie znać.

Komentarze:

12.11.2007 23:12 damianmadryt22 e-mail

hmm wiesz Bylemw alicante mieszlame w Madrycie tearz mieszkamw Segovii 100km od madrytu pracowalem pod portugalia w delegacji nio i mieszkam jzu tu 3 lata a Hiszpania z dnia na dzien to coraz wiekszy syf. Aha a w Madrycei smierdzi coraz bardziej

13.11.2007 08:09 Daniel Stalica e-mail www

Niestety przykre jest to co piszesz, ale trudno się nie zgodzić. Wydaje mi sie, że 15 lat temu, gdy po raz pierwszy słyszałem o Hiszpanii od brata to nie wspominał nigdy o śmieciach :( Choć teraz na pewno jest jeszcze czysto na zamkniętych osiedlach :) A tak to wszędzie istny śmietnik, nawet w zabytkowych miejscach.

24.11.2007 10:50 Aga

Uff, szczęście, że żyć będę na północy :) Wyobraź sobie taką sytuację: idziesz z psem do parku, pies robi kupę. Nie sprzątasz, idziesz sobie dalej. W tym momencie facet, który siedział na ławce wstaje i...wlepia Ci mandat :D
Dobrze, że nie cała Hiszpania jest zasyfiona bo mnie też to niewiarygodnie drażni. Gdyby tak jeszcze przestali sie całować na przywitanie... ;)
Pozdrawiam.

24.11.2007 12:45 Daniel Stalica e-mail www

Co do całowania to zależy z kim ;) Ale macacze są z nich okrutni...

02.12.2007 23:27 camelka

hahah to jest dopiero bania :D na takich grodzonych osiedlach to wszyscy spieprzaja z psami za kraty haha a tam na chodnikach przy za wszedzie gówna i śmierdzi szczochami hahaha przejśc sie nie da !:D i na dodatek nikt tam nie sprząta !:D to samo co w restauracjach wszystkie śmieci na podłoge a co :D w sumie mi to nieprzeszkadza bo sama z natury brudas jestem :P ale dziwne nie powiem ;)

03.12.2007 08:55 Daniel Stalica e-mail www

No cóż, trzeba było się dostosować, wychodząc z takiego zamkniętego osiedla, pojawiła się potrzeba skorzystania z ubikacji, no to buch za drzewo koło chodnika i dorzuciłem swoje 3 centy... Była 4 lub 5 rano... na pewno nikt mnie nie widział :D

Menu:

  1. O blogu
  2. Wszystkie wpisy
  3. Wszystkie galerie
  4. Atom (RSS)

Kontakt:

  1. e-mail

© 2007-2009 Daniel Stalica