Espa?a y fiesta y tequila

Wednesday, 08.08.2007

Co prawda tequila jest meksykańska, no ale tu taki upał panuje, że musieliśmy spróbować.

A odbyło się to z okazji urodzin jednego z naszych lokatorów... on już ma 27 lat, czyli za 3 lata będzie odliczał w tył ;)

Na początek w mgnieniu oka opróżniliśmy srebrną z cytrynkami i solą. Pychota. Skończyła się tak szybko, że musieliśmy zrobić wyprawę do sklepu.

Z zachłanności kupiliśmy złotą i srebrną co by sprawdzić różnicę, do tego cynamon, pomarańczę i uzupełnienie zapasu cytryn, bo przecież przed nami jeszcze długa noc.

No i sączyliśmy te tequile, obie na raz co by zaspokoić wszystkie kubki smakowe, aż wpadliśmy na pomysł, że pójdziemy na spacer po plaży i nie tylko. No i...

No i stał się wypadek. Nasza towarzyszka złamała nogę schodząc ze schodka, nie mieliśmy przy sobie ani telefonów, ani dokumentów, więc czym prędzej biegłem po nie do mieszkania, aby móc wezwać potrzebną pomoc.

W szpitalu obsługa była bardzo miła. Karetka przywiozła tam dwie osoby, ja z żoną doszliśmy na własną rękę.

Powrót taksówką i w drapanie się na 4 piętro. I to w sumie koniec całej imprezy. Było super z wyjątkiem jednego incydentu.

Komentarze:

Menu:

  1. O blogu
  2. Wszystkie wpisy
  3. Wszystkie galerie
  4. Atom (RSS)

Kontakt:

  1. e-mail

© 2007-2009 Daniel Stalica