Przylot

Thursday, 05.07.2007

Dolecieliśmy, przelot samolotem był udany bo tani ;) Widoki były bardzo ładne, lecieliśmy na wysokości 10km, gdy schodziliśmy do lądowania ukazała się nam nowa kolorystyka, słomiany brąz zamiast zieleni.

I palmy.... dużo plam :). Powietrze jest ciepłe, lekko ocieżałe, sprawiające wrażenie, że wszystko dzieje się wolniej. Poczułem, że jestem we właściwym miejscu. Teraz trzeba było się dostać do wynajętego pensjonatu (hostelu), po godzinie zorientowaliśmy jak się tam dostać nie używając taxówki. Pojechaliśmy autobusem za 1? na osobę. Kierowca w środku miasta wyskoczył z autobusu do pobliskiej kawiarni, po czym wrócił po paru minutach i jechaliśmy dalej. Za oknami palmy i fontanny... choć byliśmy zmęczeni nie dało się oderwać wzroku. Z przystanku autobusowego dotarliśmy do pensjonatu, gdzie najpierw udaliśmy się na taras z który oczarował nas swoim widokiem. Pozwiedzaliśmy plażę i starą cześć tego miasta. Wieczór spędziliśmy na tarasie gdzie przez całą noc było bardzo ciepło i przyjemnie. Wspaniały widok na oświetlony zamek Santa Barbara. Wypijając litr wina (za 1?) udałem się spać z małżonką.

Komentarze:

13.05.2010 19:45 olga e-mail

mam pytanko: jakim autobusem można się dostać z lotniska do centrum?

13.05.2010 21:18 Daniel Stalica e-mail www

O ile dobrze pamiętam to jest to linia C6.

Menu:

  1. O blogu
  2. Wszystkie wpisy
  3. Wszystkie galerie
  4. Atom (RSS)

Kontakt:

  1. e-mail

© 2007-2009 Daniel Stalica