Niedzielne plażowanie

Sunday, 29.07.2007

Ależ było przyjemnie i miło, gdyby jeszcze nie skończyło się zimne piwo w plecaku.

Słońce świeciło z bezchmurnego nieba, co tu raczej jest normalne w lipcu. Wiatr ochładzał nagrzane ciała leżące na piasku. W oddali sączyła się muzyka z namiotu w którym sprzedają płyny chłodzące. Obok moja żona opalająca się razem ze mną. Woda błękitna, cieplutka, bez glonów, tak słona, że ciężko się w niej utopić. Dookoła mnóstwo ludzi. Jedni ubrani od ud aż po szyje, a inni zasłaniali tylko dolną część ciała. Najbardziej rozebrane są kobiety "w sile wieku", choć zdarzają się i to nawet często dwudziestki opalające się toples.

Leżeć tak z zimnymi piwkami w tym słońcu jest bardzo przyjemnie, co wszystkim z czystym sumieniem polecam. Człowiek staje się wypoczęty i kreatywniejszy.

Komentarze:

Menu:

  1. O blogu
  2. Wszystkie wpisy
  3. Wszystkie galerie
  4. Atom (RSS)

Kontakt:

  1. e-mail

© 2007-2009 Daniel Stalica